Czujniki dymu, tlenku węgla i zalania - jak chronić się przed tragedią?

Awaria wody w kanalizacji, nieszczelna instalacja grzewcza lub gazowa, nieuważne posługiwanie się otwartym ogniem – wielu sytuacji losowych nie da się przewidzieć, szczególnie gdy w grę wchodzą różnego rodzaju reakcje chemiczne. Wystarczy chwila nieuwagi i źle dokręcony kurek z gazem na kuchence, ulatniający się bez najmniejszego śladu tlenek węgla czy nawet problemy natury technicznej, by dom czy mieszkanie zamieniły się w miejsce walki o życie. Przed wieloma pożarami, zalaniami czy zatruciami tzw. czadem można się jednak ustrzec i to w bardzo prosty sposób. Dlaczego i w jakie elementy warto wyposażyć swój dom, by uchronić się przed tragedią?

Czujnik czadu

Jednym z podstawowych i mocno nagłaśnianych w ostatnich latach urządzeń, dzięki którym udało się uniknąć wielu tragedii ludzkich jest czujnik czadu. Detektory reagujące na tlenek węgla stanowią jeden z podstawowych elementów instalacji alarmowej w domach, zakładach przemysłowych, kotłowniach i wszędzie tam, gdzie pojawia się ryzyko zatrucia czadem.

Czad to jeden z najbardziej „podstępnych” gazów trujących – niewyczuwalny ze względu na brak zapachu, smaku i barwy potrafi ulatniać się w mieszkaniu i zatruwać jego mieszkańców bez wszczynania jakichkolwiek podejrzeń ze strony świadomego człowieka. Jego działanie dla organizmu jest jednak niezwykle groźne – tlenek węgla powoduje utrudnione rozprzestrzenianie się tlenu w organizmie, co w rezultacie prowadzi do nieodwracalnych uszkodzeń mózgu, a w konsekwencji nawet śmierci. Co gorsze, człowiek narażony jest na jego działanie zawsze, gdy w otoczeniu znajdują się różnego rodzaju kotły na gaz, olej opałowy, węgiel czy drewno, przepływowe podgrzewacze do wody, kominki, a nawet kuchenka gazowa! Wszystkie wspomniane urządzenia generują dwutlenek węgla, jednak przy niedostatecznym dostępie do powietrza mogą generować tlenek węgla. Podobne ryzyko stanowi nieszczelna instalacja kominowa, która nie odprowadza wówczas prawidłowo spalin i dymu, transportując je w zamian do wewnątrz i zatruwając powietrze wokół.

Czujniki czadu działają już przy niewielkim stężeniu tlenku węgla, na bieżąco monitorując jego stężenie w pomieszczeniu i alarmując domowników o przekroczeniu jego dopuszczalnego poziomu sygnalizacją optyczną i akustyczną. Choć nawet niewielkie stężenie czadu (rzędu 100 – 200 ppm) może powodować lekki ból głowy, złe samopoczucie czy nawet wymioty, wiele osób nie łączy ich automatycznie z zatruciem tlenkiem węgla. Urządzenia alarmujące o jego obecności są więc bezpośrednim sposobem na zauważenie problemu na czas i usunięcie siebie oraz osób postronnych z sytuacji zagrożenia.

Czujnik dymu

Kolejnym bardzo istotnym urządzeniem zabezpieczającym dom i jego mieszkańców przed ewentualnymi zagrożeniami jest czujnik dymu. W przypadku pojawienia się pożaru, bez względu na jego przyczynę i zasięg czujnik wykrywa dym i alarmuje o nim głośno i wyraźnie, niejednokrotnie ostrzegając ludzi przed katastrofalną w skutkach tragedią.

Zbyt późno zauważone zagrożenie pożarowe to jedna z głównych przyczyn utraty dorobku, często nie tylko swojego ale i osób mieszkających w sąsiednich mieszkaniach w bloku. Wielokrotnie ich przyczyną są wspomniane wcześniej wadliwe instalacje kominowe czy gazowe – wystarczy lekko ulatniający się gaz i niewielka iskra, by rozpocząć trudny do opanowania pożar. Często „winne” są też pozostawione bez uwagi świeczki, niepilnowane kuchenki podczas gotowania czy właśnie uwalniający się tlenek węgla. Wiele wypadków, którym mogłyby zapobiec odpowiednio rozmieszczone czujniki dymu i czadu to właśnie sytuacje, w których ludzie tracili przytomność z powodu zatrucia tlenkiem węgla i tym samym nie mogli sprawować kontroli nad palącym się kominkiem czy nawet trzymanym w ręku papierosem. Czujnik, choć mały, zdecydowanie odgrywa w takich sytuacjach bardzo istotną rolę.

Czujnik zalania

Nie każda domowa tragedia musi dotyczyć faktycznego narażenia zdrowia człowieka. Bardzo często za utratę dorobku i poważne uszkodzenia mienia odpowiada jeden z najtrudniejszych do opanowania żywiołów na ziemi – woda. Pozostawienie włączonej pralki czy zmywarki bez opieki, usterka sieci grzewczej, nieszczelność rur i kanalizacji – sytuacji, w których woda może niespodziewanie uszkodzić znaczną część mieszkania jest naprawdę wiele i najczęściej przydarzają się one w momencie, gdy człowiek nie ma możliwości zareagowania. I to właśnie ze względu na takie chwile warto wyposażyć się w ostatni już w dzisiejszym artykule czujnik – czujnik zalania. To niepozorne i często ignorowane przez człowieka urządzenie może nie tylko ostrzec o obecności wody w pomieszczeniach, ale też (w bardziej rozbudowanych wersjach) odciąć zawór i przerwać strumień wody powodującej zalanie mieszkania. Rozwiązanie to sprawdza się doskonale zarówno w ochronie przed niespodziewanymi awariami sieci wodnej, ale też w razie powodzi – szybkie ostrzeżenie ze strony alarmu może oznaczać wyniesienie z obszaru zagrożonego wodą najcenniejszych rzeczy i uchronienie ich przed całkowitym zniszczeniem.

Woda, ogień, niemożliwy do wykrycia ludzkim nosem gaz – choć na co dzień zabezpieczamy swoje domy przed włamaniem czy napadem, w dalszym ciągu nieczęsto myślimy o montowaniu urządzeń chroniących nasze zdrowie i życie w starciu z żywiołami. Czujniki dymu czy gazu to temat często poruszany przed zimowym okresem grzewczym – warto zainteresować się nim ze względu na własne dobro. Niedrogi czujnik potrafi zmienić naprawdę wiele, zwiększając poczucie bezpieczeństwa we własnym domu do maksimum. Po co ryzykować zdrowie i życie swoje i bliskich, jeśli na rynku dostępne są urządzenia ostrzegające w porę przed zagrożeniem?



Zobacz podobne wpisy na blogu

Ostatnio oglądane